Za najczęściej fotografowaną przepaścią w Czechach kryje się trwająca dziesiątki lat obsesja jednego człowieka, brązowa figurka, o której znaczeniu archeolodzy spierają się do dziś, nazistowska zbrojownia ukryta przed alianckimi bombowcami oraz współcześni speleolodzy, którzy za nowe odkrycia zapłacili życiem. To nie są informacje z cennika biletów — to historie, dla których warto spojrzeć na Moravský kras (Morawski Kras) inaczej niż tylko jako na wycieczkę do jaskini.

SZYBKIE LINKI 🕳️ Obsesja Absolona · 🐂 Zagadka Býčí skály · ⚙️ Jaskinie w stanie wojennym · 🧗 Odkrycia, które kosztowały życie · ❓ FAQ


Człowiek, który przez trzydzieści lat szukał drogi pod przepaścią

Karel Absolon urodził się w 1877 roku w niedalekich Boskovicích jako wnuk Jindřicha Wankela, blanenskiego lekarza i twórcy morawskiej archeologii. To właśnie Absolon jako pierwszy, na początku XX wieku, użył dla tego regionu nazwy „Moravský kras” — zapożyczył fachowy termin „kras” od serbskiego geografa Jovana Cvijicia, który tak nazwał podobny teren wapienny na pograniczu dzisiejszej Słowenii i Włoch.

Od 1899 roku Absolon obsesyjnie zgłębiał jedno konkretne pytanie: czy istnieje połączenie między przepaścią Macocha (Przepaść Macocha) a miejscem, gdzie rzeka Punkva wypływa z powrotem na powierzchnię? Podjął kilkudniowe ekspedycje w latach 1901, 1903, 1905 i 1907. W 1909 roku jego zespół podczas eksploracji suchej części Jaskini Punkevní (Punkevní jeskyně) (od strony wąwozu Pustý žleb) doczekał się pierwszych, w zasadzie przypadkowych odkryć — i niemal natychmiast rozpoczęto udostępnianie jaskiń zwiedzającym. Połączenie między jaskiniami a przepaścią zostało znalezione, a od wiosny 1914 roku goście mogli przejść Jaskinią Punkevní aż na dno Macochy pieszo.

Absolonowi to jednak nie wystarczało. Chciał drogi wodnej, wzdłuż samej podziemnej Punkvy. Pod jego kierownictwem w 1929 roku udało się sztucznym tunelem, funkcjonującym do dziś, odprowadzić część wody z Punkvy, a po kolejnych pracach i wysadzaniu skalnych ścian 1 lipca 1933 roku uroczyście uruchomiono spływ łodzią, który dziś zna każdy odwiedzający Jaskinię Punkevní. Absolon poświęcił swojemu celowi praktycznie całe życie zawodowe — a na północ od Macochy, gdzie szukał kolejnych połączeń, ostatecznie mu się nie powiodło. Do tej części podziemi, dzisiejszej Starej Jaskini Amatorskiej (Stará Amatérská jeskyně), ludzie zdołali dotrzeć dopiero 36 lat później, długo po jego śmierci.

Zagadka Býčí skály: grób wodza czy tysiącletnia świątynia?

W 1869 roku bracia cioteczni Felkowie z pobliskiej wsi Olomučany znaleźli przy wejściu do jaskini Býčí skála brązową figurkę byczka — artefakt, który zdaniem archeologów najprawdopodobniej nie pochodzi z Moraw, lecz dotarł tu z dużej odległości, być może z Bliskiego Wschodu lub z Egiptu. Odkrycie wzbudziło żywe zainteresowanie Jindřicha Wankela, który w 1867 roku przeprowadził tu pierwsze udokumentowane badania obecności człowieka ze starszej epoki kamiennej w Europie Środkowej.

W Przedsionku jaskini (Předsíň) Wankel znalazł nie tylko figurkę i inne przedmioty, ale też kości zwierzęce i ludzkie, a przy jednej ze ścian nawet kuźnię — jeden z najstarszych dowodów obróbki żelaza na naszych ziemiach. W zakątku jednego z bocznych korytarzy na ścianie widnieje ponadto rysunek wykonany węglem, liczący 5200 lat — najstarszy znany przejaw sztuki w jaskiniach na terenie Czech. Jego znaczenia do dziś nie udało się rozszyfrować.

Sam Wankel wierzył, że chodzi o pochówek wodza z epoki halsztackiej, któremu w podróż na tamten świat towarzyszyły jego żony, służba i konie, złożone na stosie i spalone razem z wozem. Wątpliwości co do tej teorii pojawiły się już w XIX wieku, a według współczesnych archeologów Býčí skála służyła raczej jako długotrwale wykorzystywane miejsce kultowe, gdzie ludzie schodzili się na obrzędy z szerokiej okolicy — a nawet kuźnia miała podobno związek z sakralną funkcją jaskini, podobnie jak rytualna obróbka metali przy świątyniach w basenie Morza Śródziemnego. Ostatecznej odpowiedzi nie ma nikt do dziś.

Jaskinie w stanie wojennym

Podczas drugiej wojny światowej jaskinie Moravskiego Krasu w kilku miejscach stały się wojenną strefą przemysłową — doskonale osłoniętą przed alianckimi bombardowaniami. Według książki Moravský kras: jeskyně a člověk (Ivan Balák, Správa jeskyní ČR, 2019) wojennej produkcji służyło aż pięć jaskiń:

Po wojnie Výpustek przejęła w zarząd czechosłowacka armia i w latach 1961–2001 zrobiła z niej ściśle tajne zapasowe stanowisko dowodzenia, zaprojektowane tak, by przetrwać nawet wybuch atomowy — jaskinia w ciągu jednego stulecia przeszła więc drogę od prehistorycznego obozowiska, przez nazistowską zbrojownię, po obiekt zimnej wojny, zanim w 2008 roku otworzono ją wreszcie dla zwiedzających jako atrakcję turystyczną.

Odkrycia, które kosztowały życie — i trwają do dziś

Absolonowi udało się połączyć Macochę z Jaskinią Punkevní, ale system na północ od przepaści mu się oparł. Do Starej Jaskini Amatorskiej, dziś części najdłuższego systemu jaskiniowego w Czechach, po raz pierwszy weszli dopiero w styczniu 1969 roku amatorzy-speleolodzy — bez profesjonalnego wyposażenia, na własną rękę. Rok później, w sierpniu 1970 roku, kolejna eksploracja podczas powodzi kosztowała życie dwóch speleologów, przez co amatorskie badania na jakiś czas całkowicie wstrzymano.

Od 1972 roku eksplorację przejęli zawodowcy z Instytutu Geograficznego Czechosłowackiej Akademii Nauk. Po jego likwidacji w 1993 roku do odkrywania wrócili amatorscy członkowie Czeskiego Towarzystwa Speleologicznego — i nie przestali do dziś. W 2006 roku nurkowie jaskiniowi odkryli liczący 340 metrów zatopiony tunel zwany Grand Canyon, którym płynie sama Punkva. W 2008 roku udało się przepłynąć ósmy syfon w Jaskini Amatorskiej i za nim natrafić na długi na 1,5 kilometra suchy korytarz z szatą naciekową — odkrycie, o którym w branży mówi się, że zdarza się raz na 50 lat. Kolejne nowe przestrzenie w Býčí skále i gdzie indziej znajdowane są praktycznie co roku.

Innymi słowy: Moravský kras nie jest gotowym, w pełni zbadanym i skartowanym produktem turystycznym. Pod stopami zwiedzających, którzy oglądają Jaskinię Punkevní, wciąż trwają badania, które w każdej chwili mogą przynieść odkrycie zdarzające się raz na pół wieku.

Jeden z ludzi, którzy kształtowali warunki dla tych badań, zasługuje na osobny rozdział — geolog Ladislav Slezák, którego komunistyczna StB odwołała z kierowania Krasem z powodu afery emigracyjnej, i który po rewolucji wrócił, by uratować jaskinie przed prywatyzacją. Całą jego historię znajdziecie Państwo tutaj.

Najczęstsze pytania

Kim był Karel Absolon i dlaczego jest tak ważny dla Moravskiego Krasu? Archeolog i badacz (1877–1960), wnuk Jindřicha Wankela, który jako pierwszy użył nazwy „Moravský kras” i przez niemal trzydzieści lat prowadził badania, które doprowadziły do dzisiejszego spływu łodzią po Punkvě, ukończonego w 1933 roku.

Czy to prawda, że w jaskiniach Moravskiego Krasu podczas wojny działały fabryki? Tak, aż pięć — Kůlna, Michalka, Przedsionek Býčí skály, Jaskinia Drátenická oraz najbardziej znany przypadek, Výpustek, gdzie naziści produkowali silniki lotnicze.

Czy wiadomo już na pewno, czemu służyła Býčí skála? Nie. Pierwotną teorię o pochówku wodza halsztackiego archeolodzy dziś raczej kwestionują na rzecz teorii o długotrwale wykorzystywanym miejscu kultowym, ale ostatecznej odpowiedzi wciąż brak.

Czy w Moravskim Krasie wciąż odkrywane są nowe przestrzenie jaskiniowe? Tak, amatorscy speleolodzy z Czeskiego Towarzystwa Speleologicznego znajdują nowe korytarze i przestrzenie praktycznie co roku, ostatnio na przykład w Býčí skále.


Część serii Tydzień w Moravskim Krasie: kompletny plan podróży na 7 dni. Źródła: Skořepa, H., Tůma, A. — “CHKO Moravský kras šedesátiletá”, Živa 6/2016 (Nakladatelství Academia, AV ČR); Balák, I. — “Moravský kras: jeskyně a člověk”, Správa jeskyní ČR, 2019; Jaskinia Výpustek — historia zweryfikowana bezpośrednio na vypustek.caves.cz.

Ten artykuł w innych językach ČeštinaDeutschEnglish

Kompletny plan na 7 dni — za darmo

Zamów szczegółowy plan na tydzień: jaskinie, Macocha, wycieczki, wskazówki noclegowe. PDF przyjdzie od razu na e-mail.